Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Złagodzenie kar za zatory płatnicze uderzy w małe i średnie firmy

FINANSE

Złagodzenie kar za zatory płatnicze uderzy w małe i średnie firmy

Jak wskazuje Krajowy Rejestr Dłużników (KRD), zaległości polskich firm wynoszą już blisko 10 mld zł. Niestety, zamiast wywierać presję na nierzetelnych kontrahentów, przepisy są łagodzone. To fatalna wiadomość dla wielu małych firm, które są ostatnie w gospodarczym łańcuchu. Złagodzenie kar za zatory płatnicze jest jawnym uderzeniem w sektor MŚP, a zwłaszcza w firmy z branży handlowej, HoReCa i transportowej. Szczególnie przy możliwym zakazie cesji wierzytelności – alarmuje portal: www.faktura.pl .


Data publikacji: 31.07.2024

Data aktualizacji: 31.07.2024

Podziel się:

Pisaliśmy już zarówno na łamach Transport Managera, jak i na naszym portalu, że polskie przedsiębiorstwa zadłużają się w ekspresowym tempie. Jeszcze przed rokiem, według bazy KRD, zadłużenie polskich firm sięgało 9,3 mld zł. W rok urosło o kolejne 600 mln zł i dziś jest to już niemal równe 10 mld zł.

Patrząc branżowo, największe zadłużenie ma:

  • handel – zadłużenie w wysokości 2,37 mld zł;
  • budownictwo – zadłużenie w wysokości 1,55 mld zł;
  • TSL (transport, spedycja, logistyka) – zadłużenie w wysokości 1,37 mld zł.

Złagodzenie kar za opóźnione płatności

Można było odnieść wrażenie, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) będzie coraz skuteczniej walczył z nierzetelnymi kontrahentami. Pozwalała na to nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych oraz ustawy o finansach publicznych. Nowe przepisy zaczęły obowiązywać pod koniec 2022 r. Przy wszystkich złych decyzjach politycznych Zjednoczonej Prawicy wobec małej przedsiębiorczości, zwłaszcza związanych z Polskim Ładem, tę zmianę akurat należy ocenić pozytywnie.

UOKiK otrzymał narzędzie karania nieuczciwych przedsiębiorców. Nie można powiedzieć, żeby urzędnicy byli wylewni w karaniu nierzetelnych firm, natomiast pewne działania były widoczne. Otóż w 2023 r. za zatory płatnicze ukarano 34 podmioty, nakładając łączne kary w wysokości ponad 24 mln zł, w tym najwyższą sięgającą 7,5 mln zł. Przy opóźnieniach w płatnościach można mówić o skali masowej, dlatego jest w pełni zrozumiałe, że organizacje przedsiębiorców liczyły na dużo więcej.

Dobre intencje – zły rezultat

Niestety, przepisy wydają się iść w całkowicie drugą stronę. Ważne rozporządzenie w obszarze opóźnień w płatnościach podjęła Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO) Parlamentu Europejskiego. Wskazuje ona następujące terminy płatności dla sektorów publicznego i prywatnego:

  • 30 dni od dostarczenia produktu lub otrzymania faktury przez dłużnika;
  • 60 dni, jeżeli strony wyrażą na to zgodę;
  • 120 dni dla określonych kategorii produktów (m.in. towary sezonowe i wolnorotujące).

Znowelizowane rozporządzenie daje dodatkowy rok na dostosowanie się do nowych ram okresu płatności. Cel może wydawać się szczytny. W ten sposób chce się ulżyć firmom, które same są dłużnikami w związku z zatorami płatniczymi. Natomiast jest to szeroko otwarta furtka do wydłużania terminów płatności i unikania kar. Naturalnie głównie zyskają na tym duże korporacje, które mają ogromne środki na prawników i potrafią skutecznie odraczać termin płatności. To wszystko kosztem mniejszych podmiotów gospodarczych, dla których zatory mogą oznaczać brak rentowności, utratę płynności finansowej i bankructwo.

Oczywiście brak płatności w terminie często stanowi problem nie tylko dla jednej firmy. Wielokrotnie w wyniku zatorów problemy z płynnością ma kilka kolejnych firm w łańcuchu gospodarczym, które nie otrzymują należytych środków od swojego kontrahenta. W ten sposób powstaje efekt kuli śnieżnej. KL

 

Źródło: www.faktura.pl

 

Fot. Pixabay

 

Zobacz również


Przeczytaj