LOGISTYKA
Na pokładzie z naczepą i bez naczepy
Przewozy promowe pojazdów ciężarowych świetnie wkomponowują się w międzynarodowe łańcuchy dostaw, umożliwiając zarówno przeprawy morskie całych zestawów transportowych, jak i samych naczep. Korzyści z przewozów promowych pojazdów ciężarowych są wielowymiarowe i obejmują aspekty ekonomiczne, operacyjne oraz środowiskowe. Stanowią one kluczowy element optymalizacji łańcuchów dostaw, zwłaszcza na trasach międzynarodowych, które mogą zostać skrócone za sprawą przeprawy przez morze. Z kolei przewozy promami samych naczep (tzw. unaccompanied trailers) przynoszą kolejne korzyści, stanowiąc zaawansowaną formę optymalizacji łańcuchów dostaw.
Promy – efektywnym ogniwem w międzynarodowych łańcuchach dostaw
Data publikacji: 03.02.2026
Data aktualizacji: 05.02.2026
Podziel się:

Póki co większość przewoźników drogowych przeprawia promami przez morza całe zestawy transportowe – ciągnik siodłowy wraz z naczepą. Wówczas najlepszym rozwiązaniem jest połączenie czasu spędzonego przez kierowcę na promie z odbiorem przez niego pauzy nocnej – kierowca śpi, a ładunek przemieszcza się. Po dotarciu do portu docelowego wypoczęty kierowca jest gotowy do dalszej jazdy. Pozwala to uniknąć kosztownych postojów na parkingach.
Przewóz promami całych zestawów transportowych
Oszczędność kosztów paliwa i opłat drogowych, uzyskuje się poprzez eliminację tysięcy kilometrów jazdy drogą lądową, co oznacza zmniejszenie zużycia paliwa i opłat za autostrady czy mosty. Przeprawy promowe pozwalają również na optymalizację czasu pracy kierowców. Jak już wspomnieliśmy, czas spędzony na promie może zostać zaliczony do obowiązkowego odpoczynku. Promy redukują również koszty związane z eksploatacją pojazdów. Mniejszy przebieg lądowy to wolniejsze zużycie opon, hamulców i innych podzespołów ciężarówki, co obniża koszty konserwacji i napraw.
Nie brakuje również korzyści operacyjnych i logistycznych związanych z przewozami promowymi. Zyskuje szybkość i efektywność transportu. Przeprawy promowe znacznie skracają bowiem czas podróży w porównaniu do długich objazdów lądowych wokół zbiorników wodnych (np. Bałtyku, Morza Północnego). Załadunek i rozładunek całych zestawów transportowych jest bardzo prosty. Są to tzw. przewozy typu Ro-Ro, gdzie pojazdy wjeżdżają na prom i zjeżdżają z niego o własnych siłach. Minimalizuje to potrzebę przeładunku towarów, co redukuje ryzyko uszkodzeń ładunku oraz przyspiesza operacje portowe.
– Optymalizacja łańcuchów dostaw staje się coraz ważniejsza wraz ze wzrostem natężenia ruchu i rosnącymi wymaganiami dotyczącymi efektywności. Wyraźnie widać to w połączeniach Finnlines z Polską, gdzie częste i regularne serwisy pomiędzy Finlandią a Polską, a także Szwecją a Polską, zapewniają firmom transportowym przewidywalność i elastyczność. Finnlines obsługuje trasę Hanko–Gdynia sześć razy w tygodniu, zapewniając niezawodną przepustowość dla samochodów ciężarowych, naczep i innych ładunków. Codzienne odejścia zarówno z Malmö, jak i Świnoujścia uzupełniają naszą ofertę usług i wzmacniają sieć połączeń – mówi Rafał Kwapisz, dyrektor zarządzający, członek zarządu, Finnlines Polska.
Przewozy promowe są niezawodne i przewidywalne, bowiem zestawy transportowe podczas przeprawy są poza normalnym ruchem drogowym. Prędkość i płynność, a więc przewidywalność ich przejazdu nie zależy od zatłoczenia dróg lub warunków meteorologicznych (no chyba, że pojawią się zjawiska ekstremalne, jak huragany czy np. zalodzenie). Rozkłady promów są więc stałe, niezależnie od pory roku. Można zatem dostosować do nich konstruowanie łańcuchów dostaw i mieć niemal pewność terminów dostaw.
Te atuty potwierdza Rafał Kwapisz z Finnlines Polska: – Stałe rozkłady rejsów wspierają efektywne planowanie transportu: przewozy drogowe i kolejowe mogą być precyzyjnie skoordynowane z operacjami portowymi i dalszymi połączeniami. Zmniejsza to czas oczekiwania i eliminuje konieczność uwzględniania zbędnych rezerw czasowych. Regularne serwisy liniowe z polskich portów, w połączeniu z płynnymi połączeniami z szerszą siecią połączeń Finnlines, umożliwiają tworzenie zróżnicowanych i elastycznych łańcuchów transportowych.
– Transport morski znacząco ogranicza również liczbę przejechanych kilometrów na drogach, co przynosi korzyści dla środowiska. Dzięki dużej ładowności statki są niezwykle efektywnym środkiem transportu, a nasze nowe, niskoemisyjne jednostki klasy Finneco zwiększają pojemność ładunkową, jednocześnie jeszcze bardziej redukując emisje w przeliczeniu na jednostkę ładunku – dodaje Rafał Kwapisz.
Ostatnio szczególnie zwraca się uwagę na korzyści związane z ochroną środowiska naturalnego, płynące z korzystania z przepraw promowych. Transport morski, choć nadal emisyjny, często jest bardziej efektywny energetycznie na dużą odległość niż setki ciężarówek pokonujących ten sam dystans lądem.
Patrząc z szerszej perspektywy transport morski pojazdów ciężarowych zmniejsza kongestię na drogach.
– Optymalizacja łańcuchów dostaw, w których przeprawa promowa jest integralnym elementem, w obecnych realiach opiera się na trzech filarach: niezawodności, elastyczności i zrównoważonym transporcie. W naszej ofercie te elementy łączą się w kompletny system rozwiązań dla firm transportowych. Dzięki połączeniu nowoczesnej floty, digitalizacji i zielonych technologii, Stena Line jest dziś partnerem logistycznym, który realnie zwiększa efektywność łańcuchów dostaw i pomaga firmom budować przewagę konkurencyjną – zarówno operacyjną, jak i środowiskową – mówi Agnieszka Kubaszewska-Monik, Freight Commercial Manager Baltic Sea South, Stena Line. – Na linii Gdynia-Karlskrona operujemy trzema statkami, w tym dwoma nowoczesnymi jednostkami E-Flexer o długości 240 m, które oferują dużą przestrzeń ładunkową i energooszczędne rozwiązania zrównoważonej żeglugi. Dzięki 1700 odejściom rocznie zapewniamy regularność przewozów, kluczową zwłaszcza dla przewoźników ładunków unaccompanied i firm budujących precyzyjne harmonogramy dostaw.
Podsumowując, przewozy promowe pojazdów ciężarowych to strategiczne rozwiązanie logistyczne, które oferuje znaczące korzyści finansowe, czasowe i operacyjne, stanowiąc nieodzowny element zintegrowanych łańcuchów dostaw w Europie i na świecie.
Transport promami samych naczep
Inną – coraz częściej wykorzystywaną – opcją przewozów promowych jest transport promami samych naczep. Jest to bardziej zaawansowana forma korzystania z promów morskich, dająca kolejne korzyści. W dobie wysokich kosztów pracy kierowców istotny jest czas przewozu bez nich. Optymalizacji ulega czas pracy kierowców. Podczas gdy naczepa płynie promem, kierowca wraz ze swoim ciągnikiem może realizować inne zlecenia transportowe na lądzie (np. w kraju nadania lub w kraju docelowym). Eliminuje to nieproduktywny czas oczekiwania kierowcy w porcie lub na pokładzie promu, o ile – jak opisywaliśmy – nie jest to odbiór przerwy dobowej.
Poza tym przewóz naczepy bez kierowcy całkowicie omija rygorystyczne przepisy dotyczące czasu pracy i odpoczynku kierowców (Pakiet Mobilności). Eliminuje to ryzyko kar związanych z naruszeniami. Rośnie również efektywność wykorzystania floty. Ciągniki siodłowe, które są najdroższymi składnikami floty, nie są unieruchamiane na promie, co zwiększa ich dzienną produktywność.
Niebagatelne znaczenie ma również uproszczenie procesów celnych i administracyjnych w przypadku przewozów promami samych naczep. Łatwiejsza jest też organizacja dokumentacji celnej. W niektórych przypadkach (zwłaszcza po Brexicie w transporcie do/z Wielkiej Brytanii) przewóz naczep bez kierowcy może uprościć procedury celne, ponieważ odprawa często odbywa się w pełni cyfrowo, a naczepa może czekać w dedykowanym terminalu na odbiór po dokonaniu formalności.
Sama naczepa na promie oznacza również redukcję stawek frachtu morskiego. Transport samej naczepy jest zazwyczaj tańszy niż przewóz całego zestawu (ciągnik + naczepa), ponieważ zajmuje mniej miejsca na pokładzie. Przewoźnik nie ponosi też kosztów zakwaterowania kierowcy na pokładzie, jak kabina pasażerska (koje/łóżko) i posiłków na promie.
Ryzyko kradzieży podczas przeprawy promowej znika praktycznie do zera. Naczepy są często składowane w bezpiecznych, dedykowanych strefach portowych, a brak kierowcy w pojeździe podczas rejsu może w niektórych scenariuszach zmniejszać ryzyko nieautoryzowanego dostępu do kabiny.
No i na koniec rzadko zauważalny atut elastyczności odbioru ładunku. Po dotarciu naczepy do portu docelowego, może ją odebrać dowolny, dostępny w danym rejonie ciągnik siodłowy (często lokalny podwykonawca), co zwiększa elastyczność „ostatniej mili”.
Przewozy samych naczep to strategia, która zmienia transport morski z pasywnego etapu podróży w aktywny czas pracy dla pozostałych elementów łańcucha dostaw, prowadząc do znacznych oszczędności i zwiększenia wydajności operacyjnej.
– Współczesna logistyka wymaga od linii promowych elastyczności oraz rozwiniętej infrastruktury. W Karlskronie łączymy te dwa elementy poprzez udostępnienie systemu Smart Gate oraz modelu drop & collect, który pozwala przewoźnikom odbierać ładunki w dogodnym czasie i minimalizować przestoje pojazdów, co przekłada się na niższe koszty operacyjne. Naszą ambicją – jako operatora i partnera logistycznego – jest dalsze wzmacnianie korytarza północ–południe. W czasach, gdy trwałość łańcuchów dostaw ma kluczowe znaczenie dla gospodarki i bezpieczeństwa Europy, stabilne, zrównoważone i elastyczne połączenie promowe staje się nie tylko usługą, ale strategiczną infrastrukturą. A my – po 30 latach obecności na Bałtyku – nadal konsekwentnie rozwijamy je z myślą o przyszłości – zapewnia Agnieszka Kubaszewska-Monik, Freight Commercial Manager Baltic Sea South, Stena Line.
Jeżeli na trasie planowanego przejazdu jest akwen, którego ominięcie wiąże się ze znacznym zwiększeniem odległości, którą trzeba przejechać na kołach, należy zdecydować się na przeprawę promową, której atutów – wymienionych powyżej – nie sposób nie dostrzec. Dlatego można się spodziewać, że linie promowe nie musza martwić się o swoją przyszłość, również z sferze przewozów pojazdów ciężarowych.
OKIEM EKSPERTÓW
Ekologia i cyfryzacja

Agnieszka Kubaszewska-Monik, Freight Commercial Manager Baltic Sea South, Stena Line
– Rok 2025 jest dla Stena Line w Polsce wyjątkowy – świętujemy 30-lecie naszego połączenia Gdynia–Karlskrona. W ciągu tych trzech dekad przewieźliśmy ponad 2,5 mln jednostek frachtowych i zbudowaliśmy stabilny, nowoczesny korytarz morski o statusie Autostrady Morskiej, będący częścią VI korytarza TEN-T, łączącego Bałtyk z Adriatykiem.Jako część koncernu Stena Line realizujemy ambitną strategię redukcji emisji. Modernizujemy flotę, a także wdrażamy technologie oszczędzania energii – od nowych paliw i systemów napędowych po proste zmiany obniżające zużycie na pokładach. Rozwijamy również projekt shore power connection, umożliwiający zasilanie naszych jednostek z lądu, co dodatkowo ogranicza ślad węglowy operacji w porcie. Wszystko to wspiera naszych klientów w realizacji ich własnych celów środowiskowych.
Coraz większe znaczenie w optymalizacji łańcuchów dostaw zyskuje też cyfryzacja procesów. Nasz Freight Portal umożliwia samodzielne zarządzanie rezerwacjami, zmianami i dokumentacją. Do tego dochodzi aplikacja Planner App, wspierająca klientów w pracy operacyjnej z harmonogramami, oraz Driver App, zapewniająca kierowcom pełny dostęp do danych o ich bookingach, instrukcjach terminalowych i statusach odprawy – bez konieczności kontaktowania się z biurem. Pracujemy także nad udostępnieniem precyzyjnej informacji o gotowości ładunku do odbioru, co skraca czas operacji i poprawia rotację naczep. Nasi klienci cenią te rozwiązania, wspominając, że wyróżniają się na tle rynku.
Praktyczna alternatywa

Rafał Kwapisz, dyrektor zarządzający, członek zarządu, Finnlines Polska
– Połączenia z Gdyni i Świnoujścia tworzą nowe możliwości logistyczne dla naszych klientów. Cotygodniowe liniowe serwisy ro-ro z Gdyni stanowią opłacalną i praktyczną alternatywę dla transportu drogowego w przepływach ładunków między Polską a Belgią, Francją, Wielką Brytanią, Irlandią, Hiszpanią i Finlandią oraz w kierunku odwrotnym. Z kolei połączenie Szwecja–Polska obsługuje zarówno ruch towarowy, jak i pasażerski, wspierając handel, logistykę i turystykę w regionie Morza Bałtyckiego poprzez poprawę dostępności między tymi obszarami.

Marek Loos
Redaktor naczelny
Transport Manager
Zobacz również


