FINANSE
Na złe i dobre czasy?
Faktoring to usługa przydatna nie tylko, gdy finanse firmowe mocno kuleją, ale…
Według danych na koniec kwietnia br. zadłużenie sektora transportowego w Polsce wynosiło niemal 1,7 mld zł, prawie o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Pytanie, jak poradzić sobie wobec widma utraty płynności finansowej, dotyczy coraz większej grupy firm z branży. Czy faktoring może być skutecznym sposobem?
Data publikacji: 08.07.2026
Data aktualizacji: 08.07.2026
Podziel się:

Wysokie koszty paliw, energii, presja płacowa, ograniczona ilość zleceń – to główne przyczyny niełatwej sytuacji w transporcie. Specjaliści twierdzą, że tak źle jak obecnie nie było od ćwierć wieku. Cztery na pięć firm ma rzeczywiste kłopoty finansowe, terminy realizacji faktur są coraz bardziej wydłużane (nawet do 90 czy 120 dni). Zawierane kontrakty, nierzadko tylko wyglądają na atrakcyjne, a w rzeczywistości mogą zaburzyć płynność finansową. O ile dużym firmom łatwiej jest wychodzić obronną ręką z finansowych tarapatów spowodowanych wydłużanymi terminami płatności, o tyle dla małych firm owe trzy, czy cztery miesiące braku płatności za fracht może być „gwoździem do trumny”. Firma wystawia faktury, teoretycznie powstaje zysk, a przelewów nie ma. Bywa, że w konsekwencji brakuje środków na ZUS, wynagrodzenia czy raty leasingowe za tabor. Średnio co piąta firma transportowa musi odzyskiwać zaległe należności, a coraz więcej przewoźników rozważa dywersyfikację działalności (np. wejście w logistykę magazynową), poszukuje stabilniejszych klientów czy decyduje się na outsourcing finansów
Wskazane, a czasem nawet konieczne
Aby zapobiec ryzyku utraty płynności finansowej, coraz częściej stosowane są różnorakie sposoby zwiększenia bezpieczeństwa transakcji. Własne mechanizmy wprowadzają np. giełdy transportowe. Przykładem może być SafePay (Trans.eu), rozwiązanie mające gwarantować przewoźnikom wypłatę min. 90 proc. wartości frachtu bez opłat wstępnych, z pełną obsługą długu przez platformę. Podobne inicjatywy uruchomiły Teleroute (współpraca z Coface) czy Timocom (partnerstwo z JITpay). Kluczowa różnica między tymi rozwiązaniami tkwi w modelu finansowym i stopniu integracji z platformą. Podczas gdy niektóre wymagają opłat (do nawet blisko 5 proc. wartości frachtu), inne oferują gwarancję bez kosztów początkowych dla przewoźnika.
Bywa jednak, że w sytuacjach trudnych trzeba sięgać po zewnętrzne instrumenty finansowe, np. faktoring. To usługa umożliwiająca przewoźnikom natychmiastowe otrzymanie gotówki z faktur z odroczonym terminem płatności (często 30-90 dni). Firma faktoringowa wykupuje wierzytelności, zapewniając płynność finansową na paliwo, kierowców i podatki, co pozwala uniknąć zatorów płatniczych.
– Faktoring to jedno z narzędzi najlepiej dopasowanych do problemów płynnościowych, wynikających z długich terminów płatności. Zamiast czekać 60 czy 90 dni na przelew od klienta, firma może otrzymać środki niemal natychmiast po wystawieniu faktury. To bezpośrednio skraca cykl konwersji gotówki i eliminuje główną przyczynę napięć płynnościowych, bez zadłużania przy tym firmy w tradycyjnym sensie – tłumaczy w „Centrum wiedzy” Tomasz Grzesik, kierownik ds. relacji z klientami, Bibby Financial Services.
– Faktoring przynajmniej w kilku przypadkach może okazać się świetnym rozwiązaniem. Pierwszy z nich, to gdy firma nie posiada wystarczającej zdolności kredytowej i nie może wypracować optymalnej płynności finansowej. Oddając swoje należności faktorowi i podwyższając stan swoich środków na rachunku bieżącym, przedsiębiorstwo może uregulować najpilniejsze zobowiązania. Może również szybciej płacić swoim dostawcom, co często wiąże się z otrzymaniem korzystnych rabatów, które z nawiązką pokrywają prowizje faktoringowe – argumentują w FaktorOne. Podają też inną sytuację – przypadek, gdy firma ma duże problemy z zarządzaniem należnościami. Kontrahenci często spóźniają się z płatnościami i trzeba ich ciągle dyscyplinować, a może to szczególnie doskwierać przy nagromadzeniu się takich sytuacji w jednym momencie, co nieoczekiwanie utrudni wywiązywanie się z własnych zobowiązań.
– Faktoring rozwiązuje ten problem i tworzy bardziej przewidywalny model prowadzenia biznesu, ponieważ to faktorzy biorą na siebie takie opóźnienia i starają się, aby środki szybciej spływały od kontrahentów. Dobrym przykładem zastosowaniem faktoringu jest sytuacja, w której przedsiębiorca poszukuje finansowania bieżącego i równocześnie chce zabezpieczyć swoje należności. Wybierając faktoring bez regresu, można skoncentrować się na prowadzeniu swojej głównej działalności. Ewentualne problemy z kontrahentami oraz procedury odszkodowawcze w całości przejmują specjaliści z instytucji faktoringowej – tłumaczą w FaktorOne. Jako ostatni aspekt podają brak wystarczającej historii działalności. Banki udzielając kredytów obrotowych bazują na wcześniejszych okresach, jeśli przedsiębiorstwo jest stosunkowo młode lub szybko się rozwija, wtedy poziom przyznanych limitów kredytowych może okazać się niewystarczający. W faktoringu nie ma to aż tak dużego znaczenia.
Sytuacje awaryjne to jedno, inną kwestią jest sięganie po zewnętrzne finansowanie, np. właśnie faktoring z wyprzedzeniem. Analitycy podkreślają, że dla coraz większej grupy firm to właśnie takie rozwiązanie staje się elementem polityki płynności, a faktoring nazywany jest nawet „stałym asystentem” płynności finansowej.
Jak to działa?
Według danych CashFix sprzed kilku lat, na polskim rynku działało blisko pół setki podmiotów faktoringowych, przedsiębiorcy przekazali do faktorów w celu finansowania ponad 27 mln faktur, a suma wszystkich przekazanych wierzytelności wynosiła ponad 500 mld zł.
Usługa faktoringu dotyczy w istocie trzech kluczowych podmiotów. Pierwszym jest firma dostarczająca towary i usługi (faktorant), drugi to odbiorca tych towarów i usług (dłużnik). Faktor to z kolei firma udzielająca finansowania, co w praktyce oznacza wykup przez niego części należności (faktur) o odroczonym terminie płatności, wystawionych przez faktoranta dla jego odbiorców. W praktyce faktor wypłaca faktorantowi zazwyczaj od trzech czwartych do nawet całości wartości faktury natychmiast po jej wystawieniu (umniejszając rzecz jasna tę kwotę o określoną prowizję). Jeśli występuje jeszcze jakaś pozostałość z faktury, faktor wypłaca ją faktorantowi po otrzymaniu pieniędzy od dłużnika (to zatem on, a nie faktorant musi czekać na zapłatę faktury).
Aby otrzymać pieniądze za swoje faktury w krótkim czasie, należy przede wszystkim zawrzeć umowę z faktorem. Umowa taka jest zawierana na czas nieokreślony (nie ma potrzeby jej corocznego odnawiania). Zawarcie umowy faktoringu następuje relatywnie szybko, nie ma obowiązku ustanawiania zabezpieczeń materialnych. Standardowymi formami zabezpieczenia w faktoringu są same faktury (wierzytelności) oraz weksel własny. Następnie należy powiadomić odbiorców, iż taka umowa została zawarta i na jej podstawie wszelkie prawa wierzyciela zostały przeniesione na faktora. Odtąd płatności za faktury odbiorca będzie kierował na konto faktora, a nie na dotychczasowe konto dostawcy. Istotna z punktu widzenia faktora jest zgoda na cesję wierzytelności i poinformowanie kontrahenta o faktoringu, ponieważ faktor musi być pewny, iż środki będą wpływały na jego rachunek.
Faktoring to nie tylko finansowanie należności. Za pomocą faktoringu odwrotnego można finansować własne zobowiązania, co polega faktycznie na regulowaniu przez faktora w imieniu przedsiębiorcy jego bieżących zobowiązań z tytułu transakcji handlowych. Następnie przedsiębiorstwo reguluje płatności na rzecz faktora w ustalonym w umowie przedłużonym terminie, z uwzględnieniem prowizji faktoringowej.
Nie wszystko złoto…
Faktoring przynosi korzyści, zarówno dla przedsiębiorcy, jak i jego kontrahentom. Główną zaletą tej formy finansowania jest poprawa bieżącej płynności oraz możliwość korzystania ze stałego dopływu kapitału obrotowego. Przedsiębiorca, wiedząc kiedy dostanie pieniądze, może zaplanować swoje wydatki bez obawy, że kontrahenci nie spłacą długu na czas. Korzysta on z kwoty, jakiej w danym momencie potrzebuje. To efekt elastycznego finansowania, które dostosowuje się do zmian wielkości obrotu. Faktoring nie pełni jednak jedynie funkcji finansowej, ale pozwala też przenieść ryzyko niewypłacalności dłużnika na faktora, co zmniejsza ryzyko związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Instytucje faktoringowe oferują również inne usługi dodatkowe, np. kompleksową obsługę w zakresie rozliczania należności, windykację wierzytelności czy badanie kondycji finansowej odbiorców. Istotnym atutem tego źródła finansowania jest fakt, iż mogą z niego skorzystać nie tylko duże firmy, ale również przedsiębiorstwa z sektora MŚP, nawet gdy nie posiadają zdolności kredytowej.
Do głównych wad faktoringu należą z kolei dość wysokie koszty (prowizje i odsetki). Jest często droższy niż tradycyjne kredyty obrotowe (prowizje przygotowawcze, opłaty za każdą fakturę oraz odsetki od zaliczek). Istnieje też pewne niebezpieczeństwo pogorszenia relacji z kontrahentami. Wynikać to może już z samego poinformowania kontrahentów o cesji wierzytelności (przeniesieniu prawa do długu na faktora), co przez niektórych niejako automatycznie może zostać odebrane, jako brak zaufania do klienta, albo nawet sygnał o pojawieniu się problemów finansowych w firmie. Dla niektórych, pewną trudność stanowić może samo załatwianie formalności, konieczność bieżącego dostarczania faktur, cesji wierzytelności, albo weryfikacja kontrahentów przez faktora. Istnieje też ryzyko tzw. regresu (faktoring niepełny), bowiem jeśli kontrahent nie spłaci faktury w terminie, faktor ma prawo żądać zwrotu zaliczki od przedsiębiorcy.
Generalnie rzecz biorąc, rzeczywiste koszty faktoringu w transporcie określa się w przedziale od 1,5 do 4 proc. wartości brutto faktury za każde 30 dni finansowania. Trzeba przy tym pamiętać, że prowizja operacyjna (dyskonto) to nie jedyny element kosztu, choć jest to element najistotniejszy (1,5-2,5 proc. ogółu). Na całkowity wydatek składają się bowiem także opłaty dodatkowe oraz opcjonalne: opłata przygotowawcza, czyli jednorazowa opłata za weryfikację firmy i podpisanie umowy (zazwyczaj 0,1 do 0,5 proc. przyznanego limitu), ale także ubezpieczenie, czyli w istocie prowizja za przejęcie ryzyka (zazwyczaj ok. 0,2 do 0,5 proc.). W NFG przygotowano specjalny „Kalkulator faktoringu”. Wystarczy podać kwotę i wybrać na ile dni potrzeba sfinansować fakturę, a kalkulator pokaże szacunkowy koszt faktoringu po odliczeniu podatku.
OKIEM EKSPERTA

Elastyczny faktoring dla przewoźników
Kamil Szanser, prezes E100 Faktoring, E100 International Trade Sp. z o.o.
– Firmy transportowe coraz częściej sięgają po faktoring, ponieważ nie chcą czekać kilkudziesięciu dni na zapłatę za wykonane usługi, podczas gdy koszty działalności trzeba regulować na bieżąco. Dzięki faktoringowi mogą szybciej odzyskać pieniądze zamrożone w fakturach i przeznaczyć je na dalszy rozwój firmy lub finansowanie codziennej działalności operacyjnej.
Z naszych obserwacji wynika jednak, że równie ważna jak samo finansowanie jest dziś elastyczność. Przewoźnicy nie chcą podpisywać długoterminowych umów ani przekazywać do finansowania wszystkich faktur. Oczekują możliwości przetestowania usługi i samodzielnego decydowania, które należności chcą sfinansować. Dlatego w E100 Faktoring klient może finansować wybrane faktury, zarówno w PLN, jak i EUR, dopasowując zakres współpracy do aktualnych potrzeb firmy.
Transport jest wymagającą branżą z punktu widzenia finansowania. Firmy współpracują z kontrahentami z różnych krajów i funkcjonują w różnych walutach. W E100 od lat wspieramy przewoźników w obszarze kart paliwowych i opłat drogowych, dlatego dobrze rozumiemy specyfikę ich działalności. Dzięki temu możemy dopasować faktoring do potrzeb klienta i oferować kolejną usługę w ramach jednego partnera.
Zobacz również


