ZARZĄDZANIE
Człowiek zawsze pozostanie esencją zarządzania
O wpływie sztucznej inteligencji i innych przełomowych technologii na zarządzanie transportem i logistyką, rozmawia z Tomas Sergadejevas, założycielem i prezesem Fleethand Marek Loos.
Data publikacji: 04.10.2026
Data aktualizacji: 05.10.2026
Podziel się:

Jaki jest obecnie wpływ sztucznej inteligencji na zarządzanie transportem i branżą logistyczną?
Sztuczna inteligencja już obecnie zmienia zarządzanie logistyką i transportem z reagowania na zastane sytuacje na przewidywanie i autonomizację procesów zarządczych. Przed erą sztucznej inteligencji obserwowaliśmy pracę managerów transportu, która polegała na monitorowaniu, analizowaniu i wykonywaniu całego mnóstwa manualnych czynności. My – jako firma Fleethand – obserwowaliśmy pracę ich oraz zespołów przez nich kierowanych, np.: spedytorów, dyspozytorów, specjalistów od eco-drivingu lub finansów itp. Dzień po dniu analizowaliśmy ich pracę. Dosłownie fizycznie nasi analitycy asystowali tym pracownikom firm przewozowych, spędzając z nimi całe dnie. Zapisywali jak komunikują się z kierowcami. O czym z nimi rozmawiają. Sprawdzali jak znajdują optymalną drogę przejazdu, jak poszukują optymalnych stacji paliw, jak planują postoje na parkingach, z uwzględnieniem strzeżonych, w przypadkach przewozu towarów dużej wartości.
Ale na tym nie poprzestawaliśmy. Rozmawialiśmy również z klientami firm transportowych o ich potrzebach, jakie mają w stosunku do przewoźników.
Tym sposobem zebraliśmy bezcenną wiedzę, o tym co powinna umieć robić AI. O tym jak powinna wykrywać problemy, zanim zajdą one do poziomu krytycznego dla funkcjonowania firmy transportowo-logistycznej, jak rozwiązywać je automatycznie i w odpowiednim czasie. Poza tym poszukiwali procesów, które można zautomatyzować.
Nie chodziło o usunięcie istniejącego systemu informatycznego, ale o uczynienie go inteligentnym. Oznacza to, że zamiast po prostu pokazywać dane, AI interpretuje je i doradza jak przyspieszyć podejmowanie decyzji oraz uczynić je bardziej trafnymi. Dla firmy transportowej dysponującej flotą kilkuset pojazdów, oznacza to ogromne korzyści finansowe.
Sztuczna inteligencja może wspomagać na różne sposoby różne stanowiska w firmie transportowo-logistycznej: spedytora, zawiadowcę, czy dyrektora.
Nie tylko ich, ale również np. instruktora eco-driving, pracowników technicznych czy księgowość. Słowem AI jest asystentem operacyjnym w codziennej pracy na przeróżnych stanowiskach w firmach przewozowych. Przykładowo – managerom transportu służy do monitorowania wydajności floty, wykrywania ryzyk i rekomendowania postępowań naprawczych. Zawiadowcom automatycznie sugeruje najbardziej efektywne trasy i miejsca tankowania paliwa, bo ceny na słupach stacji paliw zmieniają się każdego dnia. AI może permanentnie monitorować tak dynamicznie zmieniające się ceny. Nawet kilka groszy na litrze, przy gigantycznej objętości zużywanego paliwa, generuje potężne oszczędności. Agent AI może automatycznie skierowywać kierowcę do najtańszych opcji tankowania, informować go, że limit na karcie został przekroczony lub została ona zablokowana. Spedytorowi AI redukuje żmudną i monotonną pracę administracyjną oraz operacyjną, poprzez dopasowywanie zamówień do możliwości przewozowych.
Problemem bywają przepełnione parkingi, czy chwilowo nieczynne stacje paliwowe. W takich sytuacjach AI skieruje do najbliższych – na tankowanie lub odebranie pauzy. Z kolei AI eko-agent może autonomicznie korygować technikę jazdy każdego kierowcy i doradzać, jak poprawić rezultat ekologiczny przejazdu.
Podsumowując – według naszych szacunków – AI może zredukować prace administracyjne w firmie transportowo-logistycznej o 30-50 proc., poprawiając jednocześnie jakość decyzji i skracając czas reakcji na szybko zmieniające się czynniki, wpływające na przewozy.
Nie sądzę, aby sztuczna inteligencja kiedykolwiek całkowicie zastąpiła ludzi w zarządzaniu transportem. Sztuczna inteligencja po prostu pomoże menedżerom ds. transportu pracować kilkakrotnie wydajniej – dzięki niej będą w stanie zarządzać większą liczbą pojazdów. Jest to szczególnie ważne, ponieważ obecnie na rynku brakuje dobrych menedżerów ds. transportu.
Przyszłość nie opiera się na założeniu „ludzie kontra sztuczna inteligencja”, ale raczej na założeniu „ludzie wspomagani przez sztuczną inteligencję”.

A jakie są Pana osobiste przewidywania – do jakiego stopnia AI będzie eliminowała człowieka z zarządzania transportem?
Nie wierzę, że sztuczna inteligencja kiedykolwiek całkowicie zastąpi ludzi w zarządzaniu transportem. Sztuczna inteligencja po prostu pomoże managerom transportu pracować kilkukrotnie wydajniej – dzięki niej będą w stanie zarządzać większą liczbą pojazdów. Jest to szczególnie ważne, ponieważ obecnie na rynku brakuje dobrych managerów transportu. Sztuczna inteligencja doskonale radzi sobie z analizą danych i automatyzacją powtarzalnych procesów decyzyjnych, ale to ludzie zawsze będą odgrywać kluczową rolę w zarządzaniu, formułowaniu strategii i tworzeniu wizji rozwoju organizacji biznesowych. Przyszłość nie opiera się na założeniu – „ludzie kontra sztuczna inteligencja”, ale raczej na założeniu – „ludzie wspomagani przez sztuczną inteligencję”. Firmy, które z powodzeniem połączą doświadczenie i profesjonalizm z inteligentną automatyzacją, szybko wyprzedzą konkurentów, opierających się na tradycyjnych formach zarządzania.
Dokładnie zgadzam się z Panem. Uczestnicząc na całym świecie w wielu konferencjach, poświęconych zarządzaniu łańcuchami dostaw, zawsze słyszałem, że nawet najbardziej wyszukane narzędzia i przełomowe technologie w końcu staną się dostępne dla wszystkich, a wygrają ci, którzy posiądą, opanują i najlepiej wykorzystają umiejętności miękkie. No dobrze, ale jaki jest wkład firmy Fleethand w ten proces? Jakie macie propozycje dla właścicieli i managerów firm transportowych i logistycznych.
Naszą ambicją jest zostanie platformą – systemem zarządzania flotą oparty na podejściu agentowym w Europie. W tym celu udoskonalamy kolejne generacje agentów AI. Ich zadaniem jest ciągłe monitorowanie i komunikowanie się z kierowcą, dyspozytorem i spedytorem, by optymalizować ich codzienne decyzje w nieprzewidywalnym i zaskakującym środowisku funkcjonowania firm transportowo-logistycznych, obarczonym wielorakimi, operacyjnymi ryzykami. Wszystko po to, by wykrywać zagrożenia, zanim będą one eskalowały, zagrażając organizacji biznesowej.
Moja rada dla właścicieli firm transportowych brzmi bardzo prosto: „Nie myślcie, że AI jest tylko kolejnym projektem informatycznym. Traktujcie ją, jako kolejnego pracownika, tym różniącego się od pozostałych, że pracuje w systemie 24/7, analizuje gigantyczne porcje danych i wspiera każdego managera w firmie, dostarczając mu mierzalnych danych i podpowiadając rozwiązania”.
Jednak aż lub tylko „podpowiadając”, bo – jak już powiedzieliśmy – ostateczna decyzja zawsze będzie należała do człowieka. Jeszcze tylko na zakończenie – jaką rolę w rewolucjonizowaniu zarządzania transportem i logistyką odegrają – Pana zdaniem – inne przełomowe technologie, jak internet rzeczy, Big Data, rozwiązania chmurowe, cyfrowe bliźniaki, Block Chain, itd.
Potencjał AI będzie mógł rosnąć w przyszłości tylko we współpracy z innymi technologiami, jak wymienione przez Pana, tworząc pełen, połączony transportowy ekosystem, gdzie informacje płynnie i automatycznie będą przepływały między spedytorami, dyspozytorami, kierowcami w pojazdach i klientami firm TSL, trafiając na platformy ERP, TMS i Fleet Management Solutions. Firmy, które połączą te technologie w jedną spójną całość będą miały największe szanse na zwycięstwo w walce konkurencyjnej.
Dziękuję za rozmowę.
Marek Loos
Zobacz również


