Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

​

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Za każdą decyzją stoją ludzie

ZARZĄDZANIE

Za każdą decyzją stoją ludzie

Rozwój firmy łatwo opisać liczbami. Kolejni klienci, nowe projekty, usługi, partnerstwa, rosnący zespół. Znacznie rzadziej mówi się o tym, co znajduje się pomiędzy nimi – decyzje, odpowiedzialność, błędy i codzienna praca, której efekt widać dopiero po miesiącach lub latach.

O tym, jak wygląda Grupa SRW z perspektywy osoby zarządzającej organizacją, czego nie widać z zewnątrz i dokąd zmierza firma, z Eweliną Fatek, dyrektor zarządzającą Grupy SRW, rozmawia Sandra Mikosz, kierownik Działu Marketingu Grupy SRW.


Data publikacji: 05.10.2026

Data aktualizacji: 05.10.2026

Podziel się:

Sandra Mikosz: Na co dzień rozmawiamy głównie o projektach, klientach, wynikach i kolejnych rzeczach, które trzeba zrobić „na wczoraj”. Dzisiaj chciałabym zacząć trochę inaczej. Gdybyś nie mogła powiedzieć, że jesteś dyrektor zarządzającą Grupy SRW, jak przedstawiłabyś siebie?

Ewelina Fatek: Jako osobę konkretną, która lubi wiedzieć, dokąd zmierza. Cenię porządek w działaniu, odpowiedzialność i jasne zasady. Mam też silną potrzebę szukania rozwiązań. Kiedy pojawia się problem, zdecydowanie bardziej interesuje mnie to, co możemy zrobić dalej, niż wielogodzinne analizowanie, dlaczego wydarzyło się właśnie tak.

Z drugiej strony doświadczenie nauczyło mnie, że nie da się wszystkiego przewidzieć. Można mieć plan, ale trzeba też umieć go zmienić, kiedy rzeczywistość zaczyna pisać własny scenariusz.

 

Sandra: Czyli nie rozpamiętujemy, tylko działamy?

Ewelina: Najpierw wyciągamy wnioski, później działamy. Jedno bez drugiego nie ma większego sensu.

 

Sandra: Pamiętasz moment, w którym pomyślałaś: „OK, to już naprawdę jest duża odpowiedzialność”?

Ewelina: Nie kojarzę jednej konkretnej sytuacji. Raczej stopniowo zaczęłam dostrzegać, jak szerokie konsekwencje może mieć pojedyncza decyzja. To, co ustalamy dziś, za kilka miesięcy potrafi wpłynąć na funkcjonowanie kilku obszarów jednocześnie.

Największą zmianą było chyba zrozumienie, że nie odpowiadam już wyłącznie za własne zadania. Decyzje zarządcze przekładają się na pracę całego zespołu, relacje z klientami, finanse i dalszy kierunek rozwoju organizacji.

 

Sandra: Z doświadczeniem jest łatwiej?

Ewelina: Raczej nabiera się większego spokoju. Wiesz już, że nawet jeśli coś pójdzie inaczej, niż zakładaliśmy, najczęściej da się znaleźć wyjście. Nie oznacza to mniejszej odpowiedzialności, ale daje większe zaufanie do własnych decyzji.

 

Sandra: Z zewnątrz rozwój firmy wygląda zazwyczaj bardzo atrakcyjnie. Nowe projekty, nowe usługi, partnerstwa, technologie. Czego nie widać?

Ewelina: Całego zaplecza. Analiz, rozmów, kalkulacji, prób, korekt. I wielu pomysłów, które finalnie nie wychodzą poza etap koncepcji.

Rozwój nie polega na uruchamianiu wszystkiego, co wydaje się interesujące. Wręcz przeciwnie. Im więcej możliwości się pojawia, tym ważniejsza staje się selekcja.

Każda nowa inicjatywa angażuje określone zasoby: zespół, budżet, wiedzę, energię. Dobry pomysł wdrożony w złym momencie może przynieść więcej chaosu niż korzyści.

 

Sandra: Czy zdarza Ci się więc powiedzieć „nie” naprawdę dobremu pomysłowi?

Ewelina: Tak. I wcale nie są to proste decyzje. Szczególnie kiedy widzisz potencjał, ale jednocześnie masz świadomość, że organizacja ma w danym momencie inne priorytety.

 

Sandra: Grupa SRW wyrosła z bardzo konkretnej specjalizacji, związanej z branżą transportową. Dzisiaj mamy znacznie więcej obszarów działalności. Czy pamiętasz moment, kiedy poczułaś, że zaczynamy budować coś większego?

Ewelina: To był proces. Klienci stopniowo pokazywali nam, że ich potrzeby nie kończą się na jednej usłudze. Przedsiębiorca nie funkcjonuje przecież w oddzielnych szufladkach. Prawo wpływa na finanse, finanse na decyzje inwestycyjne, technologia na efektywność, a problemy kadrowe potrafią odbić się na całej działalności.

Naturalnie zaczęliśmy więc patrzeć na biznes szerzej.

Dzisiaj chcemy być czymś więcej niż wykonawcą konkretnego zadania. Zależy nam na tym, żeby klient mógł przyjść z problemem, a my potrafili spojrzeć na niego z kilku perspektyw i wskazać sensowne rozwiązanie.

 

Sandra: Czyli bardziej ekosystem niż pojedyncza usługa?

Ewelina: Właśnie tak. Ale tylko wtedy, kiedy za każdym obszarem stoi odpowiednia wiedza i właściwi specjaliści. Sama szeroka oferta nie ma wartości, jeśli nie idzie za nią jakość.

 

Sandra: Skoro mówimy o rozwoju, to odwróćmy sytuację. Nie sukces a błąd. Jaka decyzja albo sytuacja biznesowa nauczyła Cię najwięcej?

Ewelina: Najwięcej nauczyły mnie sytuacje, w których zbyt długo zwlekaliśmy z reakcją. Bywa, że widzisz, iż coś nie przynosi oczekiwanych rezultatów, ale ponieważ wcześniej włożyliśmy w projekt dużo pracy, trudno się z nim rozstać.

Dopiero z perspektywy widać, że wcześniejsze zaangażowanie nie powinno być argumentem za dalszym brnięciem w rozwiązanie, które się nie sprawdza.

Umiejętność powiedzenia „zmieniamy kierunek” jest bardzo ważna. Nie traktuję tego jako porażki, tylko element odpowiedzialnego zarządzania.

 

Sandra: Zarządzanie firmą to jednak nie tylko projekty. To przede wszystkim praca z zespołem. Co jest tutaj najtrudniejsze?

Ewelina: To, że nie istnieje jeden uniwersalny sposób zarządzania. Możemy mieć procedury, cele, zakresy obowiązków, ale każdy inaczej reaguje na presję, feedback czy zmianę.

Dobra organizacja musi mieć jasne zasady, ale jednocześnie zostawiać miejsce na indywidualne podejście.

Najtrudniejsze są chyba sytuacje, w których trzeba pogodzić perspektywę konkretnej osoby z tym, co jest najlepsze dla całej firmy. Nie każda potrzebna decyzja będzie komfortowa dla wszystkich.

 

Sandra: Można być dobrym szefem i podejmować decyzje, których pracownicy nie lubią?

Ewelina: Myślę, że wręcz trzeba się z tym liczyć. Rolą przełożonego nie jest zdobywanie sympatii za wszelką cenę. Znacznie ważniejsze są uczciwość, przewidywalność, konsekwencja i jasne komunikowanie powodów swoich decyzji.

 

Sandra: A jakiego pracownika najbardziej cenisz?

Ewelina: Zaangażowanego i odpowiedzialnego. Wiedzę można poszerzać, doświadczenie przychodzi z praktyką. Trudniej nauczyć kogoś poczucia odpowiedzialności za własną pracę.

Bardzo cenię też inicjatywę. Kiedy ktoś przychodzi nie tylko z informacją, że pojawił się problem, ale również z własnym pomysłem na jego rozwiązanie, od razu widać, że patrzy na swoją rolę szerzej.

 

Sandra: Zwykle pyta się pracowników, czego nauczyli się od swoich przełożonych. To teraz odwrotnie, czego Ty nauczyłaś się od zespołu SRW?

Ewelina: Że nie zawsze mam rację. I to chyba jedna z ważniejszych lekcji.

Jeżeli otaczasz się kompetentnymi osobami, musisz dać im przestrzeń do własnego zdania. Ktoś może zauważyć coś, czego Ty nie widzisz, bo jest bliżej konkretnego procesu, klienta albo problemu.

Nauczyłam się też bardziej słuchać. Zarządzanie nie polega na tym, żeby za każdym razem jako pierwsza przedstawiać gotowe rozwiązanie.

 

Sandra: SRW od lat pracuje przede wszystkim z przedsiębiorcami. Czy Twoim zdaniem ich problemy się zmieniły?

Ewelina: Zdecydowanie wzrosła ich złożoność. Właściciel firmy musi dziś jednocześnie śledzić zmiany w przepisach, kontrolować koszty, wdrażać technologie, reagować na rynek pracy i nadążać za oczekiwaniami klientów.

Trudno być specjalistą w każdym z tych obszarów. Dlatego coraz większe znaczenie mają partnerzy biznesowi, którzy nie ograniczają się do wykonania pojedynczego zlecenia, ale potrafią zrozumieć działalność klienta szerzej. Największą wartością jest przewidywanie ryzyka, zanim zamieni się ono w realny problem.

 

Sandra: A co będzie największym wyzwaniem dla firm w kolejnych latach? AI? Prawo? Koszty? Ludzie?

Ewelina: Przede wszystkim tempo zmian. AI jest jego częścią, podobnie jak nowe regulacje, sytuacja na rynku pracy czy rosnące koszty. Firmy będą musiały nauczyć się szybko reagować, ale bez ulegania każdej chwilowej modzie. To niełatwa równowaga.

Technologia będzie odgrywała coraz większą rolę, natomiast sama dostępność narzędzi nie tworzy przewagi. Tworzą ją osoby, które wiedzą, jak wykorzystać je w praktyce.

 

Sandra: Przenieśmy się więc do 2030 r. Wchodzisz rano do biura Grupy SRW, rozglądasz się i myślisz: „Dokładnie o to mi chodziło”. Co widzisz?

Ewelina: Organizację większą niż dzisiaj, ale nadal sprawną i elastyczną.

Nie chciałabym, żeby rozwój oznaczał nadmierną biurokrację czy utratę zdolności do szybkiego podejmowania decyzji. Zależy mi na tym, żebyśmy nadal potrafili reagować na potrzeby rynku i wykorzystywać dobre pomysły pojawiające się wewnątrz firmy.

Chciałabym też, żeby marka Grupy SRW była pierwszym skojarzeniem nie tylko wtedy, gdy przedsiębiorca ma problem, lecz także wtedy, kiedy myśli o rozwoju.

Jeżeli w 2030 r. klient powie: „zapytaj SRW, oni pewnie będą wiedzieli, jak do tego podejść”, będzie to dla mnie bardzo dobry znak.

 

Sandra: Na koniec szybka runda. Bez długiego zastanawiania. Lider powinien przede wszystkim…

Ewelina: Słuchać i umieć podjąć decyzję.

Sandra: Najbardziej niedoceniana cecha dobrego pracownika?

Ewelina: Odpowiedzialność.

Sandra: Spotkanie czy e-mail?

Ewelina: Jeśli da się coś załatwić mailem – e-mail.

Sandra: Excel czy intuicja?

Ewelina: Najpierw Excel. Później intuicja.

Sandra: Plan czy spontaniczność?

Ewelina: Plan, który dopuszcza zmianę.

Sandra: Największa biznesowa czerwona flaga?

Ewelina: „Zawsze tak robiliśmy”.

Sandra: Jedna rzecz, którą powiedziałabyś młodszej sobie?

Ewelina: Nie musisz mieć od razu wszystkich odpowiedzi.

Sandra: Grupa SRW za cztery lata będzie…

Ewelina: Dojrzalsza, większa i jeszcze bardziej kompleksowa.

 

Sandra: I ostatnie. Po naprawdę trudnym tygodniu, kiedy lista spraw wcale nie robi się krótsza, co sprawia, że nadal myślisz: „warto”?

Ewelina: Perspektywa. Na co dzień jesteśmy skupieni na kolejnych celach, więc łatwo nie zauważyć, jak dużo już udało się zbudować. Dopiero kiedy spojrzysz kilka lat wstecz, widzisz skalę zmiany: nowe obszary działalności, rozwój zespołu, klientów, projekty, które kiedyś były jedynie pomysłem zapisanym gdzieś w notatkach.

Nie wszystko wyszło idealnie i pewnie nigdy nie będzie, ale właśnie ta droga daje największą satysfakcję. Można spojrzeć wstecz i powiedzieć: zrobiliśmy kawał dobrej roboty.

I wtedy odpowiedź brzmi: tak, warto.

 

Rozmawiała: Sandra Mikosz
kierownik Działu Marketingu Grupy SRW

Zobacz również


Przeczytaj