TECHNIKA
Jazda "na chłodno"
Świeża i mrożona żywność, a także produkty farmaceutyczne mają szczególne wymagania, jeśli chodzi o warunki przewozu. Należy przede wszystkim zagwarantować odpowiednią temperaturę, a w wielu przypadkach również wilgotność powietrza. Przybywa zaawansowanych rozwiązań technologicznych, które mają ułatwić tzw. chłodny łańcuch dostaw. Decydując się na wybór konkretnej naczepy chłodniczej bądź izotermicznej, trzeba wziąć pod uwagę szereg istotnych kwestii.
Data publikacji: 27.05.2026
Data aktualizacji: 27.05.2026
Podziel się:
Transport towarów łatwo psujących się, zwłaszcza żywności, ale także np. farmaceutyków, musi odpowiadać surowym normom sanitarnym, wynikającym m.in. z wymogów HACCP. Konstrukcyjnie poszczególne rozwiązania są do siebie podobne, izotermy i chłodnie bazują na panelach aluminiowych, folii poliestrowo-szklanej, zwanej często laminatem, a izolator stanowi sztywna pianka poliuretanowa lub polistyren. Od pięciu lat rynek naczep chłodniczych i izotermicznych notował spadki. Tak było niemal do końca 2024 r. Od tego czasu sytuacja wygląda nieco lepiej. Według danych CEPiK, w 2025 r. zarejestrowano w Polsce łącznie 17 372 naczepy (wzrost o niemal jedną dziesiątą, tzn. o 1670 sztuk w stosunku do roku poprzedniego). Było wśród nich 1986 izoterm (+28 proc.) oraz 1237 chłodni (+29 proc.). Najwięcej chłodni w całym roku zarejestrowały marki: Schmitz Cargobull (964 szt.) oraz Krone (202 szt.). Również wśród izoterm dominuje Schmitz Cargobull (1698 szt.) przed Krone (221 szt.).
Propozycje liderów
Schmitz Cargobull jest od lat liderem sprzedaży naczep chłodniczych. „Wyjątkowość produktów tej marki bazuje na wieloletnim doświadczeniu w produkcji chłodni, co w efekcie doprowadziło do powstania pojazdu o optymalnych parametrach izolacyjnych, a zarazem solidnego, niezawodnego oraz przyjaznego w codziennym użytkowaniu produktu, który stał się synonimem naczepy do przewozu towarów w temperaturze kontrolowanej” – rekomenduje sam dostawca. Nadwozie chłodnicze skonstruowano z paneli izolacyjnych Ferroplast, osie są własnej produkcji. Schmitz Cargobull posiada w ofercie agregaty chłodnicze w wersji jedno- oraz dwutemperaturowej, zarówno z napędem spalinowym, jak również jako urządzenia w pełni elektryczne. Naczepa SKOe wyposażona jest w agregat chłodniczy S.CUe z napędem elektrycznym. Źródłem zasilania takiego agregatu jest bateria o poj. 32 kWh wbudowana w miejsce zbiornika paliwa, a cały system uzupełnia generator prądu zintegrowany na środkowej osi. Zelektryfikowana oś ładuje akumulatory podczas jazdy oraz odzyskuje energię podczas hamowania i tym samym wydłuża czas pracy agregatu chłodniczego oraz skraca czas ładowania akumulatorów. System zintegrowano z telematyką TrailerConnect, dzięki temu wszystkie parametry systemu, np. stopień naładowania baterii czy pozostały zasięg, mogą być monitorowane poprzez portal telematyczny lub aplikację mobilną. Moc chłodnicza jest porównywalna z mocą konwencjonalnych urządzeń chłodniczych i wynosi 15800 W. Zestaw obejmuje system akumulatorów oraz generator prądu umieszczony na drugiej osi.
Cool Liner to z kolei produkt marki Krone. Model jest na rynku już ponad ćwierć wieku, właśnie z okazji
25-lecia pokazano zresztą naczepę w nieco „odświeżonej” wersji. Sam producent podkreśla, że walorem naczep Cool Liner jest przemyślana koncepcja całości, począwszy od elastycznego kanału powietrznego, przez szczelną wannę podłogową, aż po zamknięcia tylne ze stali nierdzewnej. Wzmocniono tę część naczepy, która najczęściej styka się z rampą, w rezultacie energia jest pochłaniana przez podwozie, a nadwozie jest odpowiednio chronione. Na nowo zaprojektowano ścianę działową, składa się ona na bok, co upraszcza czyszczenie pojazdu. Innowacyjna jest koncepcja oświetlenia, zoptymalizowano uszczelki drzwi, zmodernizowano listwę odbojową. Przydatnym rozwiązaniem jest system
Krone Telematics (monitoruje lokalizację, zamknięcie/ otwarcie drzwi, dane operacyjne, temperaturę chłodzenia, stan agregatu i sprzężenia oraz generuje komunikaty o błędach z układu hamulcowego). Oprócz telematyki użytkownik ma do dyspozycji układ kontroli ciśnienia w oponach oraz wspomaganie najazdu. Za dodatkową ochronę odpowiadają kompleksowe systemy bezpieczeństwa, w tym Krone Door Protect. Wersja Cool Liner City ma podwozie z masywną poprzecznicą tyłu ramy do częstego dokowania przy rampie, bezobsługowy, szybko reagujący mechanizm skrętnej osi z jednym drążkiem. Podwozie w wersji miejskiej jest dostępne w opcji 1-, 2- lub 3-osiowej na 27 lub 33 europalety. Jest też Cool Liner Pharma, spełniająca wymagania stawiane przed naczepami przewożącymi leki (kontrolowane i rejestrowane są krytyczne parametry przechowywania i transportu). Agregaty chłodnicze mogą być montowane w wyposażeniu jedno lub wielotemperaturowym. Gamę uzupełnia naczepa Krone Cool Liner Duoplex Steel. Dzięki ściance działowej Isowall możliwy jest także transport różnych towarów w różnych strefach temperatur. Kanał powietrzny zamontowano elastycznie na suficie. Odpowiada za równomierne rozdzielanie zimnego powietrza w naczepie i przystosowany jest zarówno do załadunku piętrowego, jak i korzystania z poprzecznej ściany działowej.
Pod znakiem nowości
Cool Liteshell to nowa naczepa marki Kögel. Producent zwraca uwagę na jedyny w swoim rodzaju wybór materiałów, który pozwolił zredukować masę własną o ok. 700 kg. Mniejsza masa własna oznacza oszczędność paliwa (zdaniem producenta to nawet 0,3 l/100 km) oraz redukcję emisji CO2 (o 8 g/km). Wyliczono, że przy pełnym wykorzystaniu większej ładowności co 32. przejazd może być „za darmo”. Lekka budowa Kögel Cool Liteshell przynosi również korzyści środowisku. W porównaniu z aktualnymi naczepami emisja CO2 w całym cyklu życia pojazdu zmniejsza się o ok. 22 t. Przy rocznym przebiegu 150 tys. km emisja CO2 jest o 1,2 t mniejsza. Odpowiada to emisji generatora z silnikiem Diesla przez ok. 182 godziny pracy przy pełnym obciążeniu. Maksymalną udarność i stabilność ma gwarantować innowacyjna powłoka zewnętrzna. Producent podkreśla, że technologia paneli Liteshell zastępuje tradycyjną warstwę blachy stalowej. Nie ma ryzyka korozji, bo w powłoce zewnętrznej nie występuje blacha stalowa. Rdzeń składa się z frezowanych bloków z twardej pianki poliuretanowej. Warstwa kryjąca jest wykonana z mat z włókna szklanego, a powłoka zewnętrzna z termoplastycznego poliuretanu (TPU). Podłogę i wsporniki poprzeczne wykonano z płyt z tworzywa wzmocnionego włóknem szklanym (GFK) zamiast popularnych wsporników drewnianych. Wysoka stabilność GFK pozwala zmniejszyć grubość materiału i zwiększyć ilość pianki o ok. 20 proc. Elastyczność wykorzystania wnętrza mają zapewnić podwójne szyny kotwowe. Opcjonalnie oferowana jest wersja multitemperaturowa. Podzespoły elektryczne pochodzą od stałych partnerów producenta, firm Thermo King i BPW. Ta ostatnia dostarcza m.in. wykorzystywaną do produkcji energii „ePower Axle”.
Kässbohrer K.SRI E to chłodnia, której tworzeniu – co podkreślają sami konstruktorzy – towarzyszyło motto „Enginuity”, oznaczające równowagę między „Engineering” (inżynierią) a „Ingenuity” (pomysłowością). Wyposażono ją w oś rekuperacyjną BPW i elektryczną jednostkę chłodniczą Thermo King. Całość może obsługiwać jedną lub wiele temperatur, posiada system odzyskiwania energii oraz technologię magazynowania baterii (dzięki temu K.SRI E działa niezależnie od ciężarówki, oferując pełną elastyczność w trybie elektrycznym). Pojazd spełnia wymogi regulacji dotyczących Stref Bardzo Niskiej Emisji (ULEZ) oraz Stref Niskiej Emisji (LEZ). Sprawdza się więc w dostawach miejskich. Izolacja bazuje na panelach GRP o współczynniku 0,31 K. Zastosowano zaawansowany system cyrkulacji powietrza. K.SRI E oszczędza do 4 tys. l paliwa rocznie na jedną naczepę, w zależności od sposobu użytkowania i wyposażenia. Oś BPW e-axle może rozpocząć odzysk energii już przy prędkości 15 km/h. Rozpoczęcie ładowania baterii tak wcześnie pozwala na zastosowanie mniejszej baterii, co przekłada się na oszczędność zarówno masy, jak i kosztów baterii. Maksymalna moc osi BPW e-axle wynosi 8 kW, co zapewnia znaczącą przewagę w efektywności ładowania baterii.
Dość nowym na polskim rynku, ciągle rzadko spotykanym produktem, jest naczepa chłodnicza typu „ruchoma podłoga” włoskiej marki TMT Costruzioni. W typowej wersji ma wymiary (dł. x szer. x wys.): 13600 x 2470 x 4000 mm. Wysokość wewnętrzna to 2670
mm. Kubatura sięga 92 m sześc., ładownia mieści 33 europalety. Spawana konstrukcja bazuje na aluminium. Mechanizm napędowy ruchomej podłogi to sprawdzony system Cargo Floor. Podłoga (21 gładkich listew) ma 6, 8 lub 10 mm grubości.
Coś do naczep
Naczepa bez wydajnego agregatu nie mogłaby należycie pełnić swej funkcji. AxlePower to system opracowany
przez TT-Thermo King (producent agregatów chłodniczych) oraz dostawcę naczep, grupę BPW. Idea polega na tym, aby agregaty chłodnicze mogły wykorzystywać w swym działaniu tzw. alternatywne źródła zasilania, a konkretnie – AxlePower zaprojektowano do zbierania energii pochodzącej z ruchu i hamowania naczepy. Umożliwia on w istocie wyłączenie silnika spalinowego agregatu chłodniczego podczas niemal każdej trasy. AxlePower jest kompatybilny z gamą agregatów marek: Thermo King i Frigoblock. W przypadku rozwiązań hybrydowych mowa o agregatach serii A, jak również serii SLXi (w obu wersjach, jedno- i wielotemperaturowe), a w przypadku rozwiązań stricte elektrycznych chodzi o Advancer-e oraz Frigoblock HK.
Jak to działa? Otóż, podczas jazdy, energia generowana z osi naczepy jest przechowywana w wysokonapięciowych akumulatorach Energ-e Pack. Umieszczono je pod naczepą, a pełnią rolę swoistego magazynu energii. Energię tę można wykorzystać praktycznie w każdym momencie, właśnie do zasilania agregatu chłodniczego. Zasilać można np. agregat Thermo King A-500 (agregat o zaawansowanych możliwościach zarządzania temperaturą). Zamontowana w naczepie oś AxlePower pozwala odzyskać energię z toczenia kół i hamowania. Działanie jest niezależne od ciągnika siodłowego, a agregat może być zasilany elektrycznie przez cały czas. Inteligentne zarządzanie energią polega na automatycznym przełączaniu się trybów: odzyskiwania energii (podczas hamowania i jazdy „z górki”, bez wpływu na zużycie paliwa przez ciągnik); pasywnego (gdy poziom naładowania akumulatora jest wystarczająco wysoki lub podczas transportu produktów, które nie są wrażliwe na temperaturę), a także aktywnego (gdy system wykryje potrzebę wygenerowania większego ładunku akumulatora, aby zasilać urządzenie). Wszystko odbywa się bez potrzeby ingerencji ze strony kierowcy.
Eliminowanie konieczności użycia tradycyjnego napędu powoduje, że emisja szkodliwych substancji jest zredukowana. Możliwość wyłączenia spalinowego silnika agregatu oznacza nie tylko znaczące zmniejszenie emisji CO2 przez pojazd, flota może również realizować dostawy w strefach niskiej i zerowej emisji w centrach miast. Przy praktycznie zerowych kosztach paliwa AxlePower pozwala zatem wykorzystać potencjał chłodzenia elektrycznego, zapewniając jednocześnie pełną elastyczność floty. AxlePower można zamontować na pojeździe zasilanym dowolnym paliwem: dieslem, HVO, biodieselem czy z baterii, bądź – w przyszłości – ogniwami paliwowymi.
Michał Jurczak
Zobacz również


